Jesteśmy w miejscu, gdzie mam praktycznie 3 facetów na raz. Ogólnie jest wesoło. Trzeba sie tylko nakombinować, z tym jednak, że dwóm w ogóle to nie przeszkadza, a tego któremu przeszkadza to to ten, którego, kocham też najmocniej. Jestem z nim od 4 lat. Jest najkochańszy jak się napije, najsłodszy jak nabroi i kocha mnie najmocniej wtedy, kiedy go najbardziej nienawidzę. Problem jest w tym, że nie traktuje mnie on poważnie, przez co też po pewnym czasie – 2 lata – postanowiłam nie kochać go aż tak mocno i znaleźć sposób, żeby mi mniej zależało. Poznałałam go, wstyd się przyznać, na fotce, heh, bo praktycznie każda 16stka ją miała. Słodki brutal, pisaliśmy po 100 wiadomości dziennie, dzwonił do mnie, kochał mnie. Naprawdęmnie kochał i ja byłam w nim jakoś tak zakochana. Kiedyś zadzwonił, kiedy był na jakiejś imprezie i wykrzyczał, że mnie kocha. Mieliśmy wspólne marzenia, chore żarty, które tylko my rozumieliśmy i mieliśmy świra na punkcie pewnego serialu. Wyjechał zagranicę, a potem jeszcze dalej. Nigdy się nie spotkaliśmy. Możemy go nazwać Byczek. Byczek dalej ze mną piszę, tak 2-3 razy w tygodniu. Przeszło mu zupełnie, ale chybamamy oboje jakąs słabość do siebie. I oczywiście dalej planujemy się spotkać. Byczek ma numer 2. Kilka miesięcy później.. pociąg. Pierwszy raz w życiu całowałam się ze świeżo poznanym facetem. Najinteligentniejszy facet, jakiego w życiu poznałam. A to było daaawno temu.. Rzucił dla mnie swoją dziewczynę, z którą to nota bene dalej piszę, bo zdradzała swojego nowego chłopaka, w ogole jakieś jaja. Pytała się mnie jak to się stało, że mój chłopak, nazwijmy go Gucio, mi wybaczył. Cóż, bo nie wiedział. Ale tego jej chyba lepiej nie mówić. Faceta z pociągu nazwiemy Charlie. Rzucił studia, siedzi w domu. Chyba go zmarnowałam. Mam poczucie winy, ale tak to jest z tymi facetami. Był taki oschły i wyniosły jak się poznawaliśmy. Heh, poszłam do niego po kanapkę. Wariatka, tak. Niedobra dziewczyna. Ale jeszcze nie skończyliśmy. Oczywiście z Guciem nie jest słodko, zrywaliśmy ze sobą 12 razy, średnio na 3 dni, choć raz był miesiąc. Haha, tu też byłą historia, bo zeszliśmy się w moje urodziny. Wyprawiałam je z moim kuzynem, a że w trójkę chodziliśmy do tej samej klasy on też był zaproszony. W ogole nie zwracał na mnie uwagi, aż do pojawienia się osobnika, nazywanego od tej pory Prokurator. Prawda jest taka, że nawet się z nim nie całowałam, ale Gucio był podpity, wyznał mi że jestem największą miłośćią jego życia… takie bla bla. I wróciliśmy do siebie. Prokurator był przed Charliem i Byczkiem. I Prokurator jest z nich najprzystojniejszy… ma w sobie to coś, dzięki czemu laski za nim latają. Teraz studiuje na UJ. Może mała lista?1. Gucio – 4 lata – obecny – najdroższy.2. Prokurator – urodzinowy – kontakt 2 razy w tygodniu, głównie filmy i te same książki.3. Byczek – internetowy – 2-3 w tygodniu na gg4. Charlie – pociągowy – kontakt raz na 2-3 miesiące. Jednozdaniowy.
I chyba wystarczy jak podam tych 2 z którymi utrzymuje “cieplejsze” kontakty.
5. Książe – absolutnie najsłodszy młodziak w służbie kraju, żonaty.6. Humbert – najseksowniejszy 40stolatek na świecie, z takim głosem, że miękną kolana, żonaty.
Aha, ostatnie. Mam 19 lat.